W sobotę, 16 maja rozegrana zostanie trzecia i zarazem ostatnia runda zasadniczej części Drużynowych Mistrzostw Polski w podnoszeniu ciężarów. Turnieje odbędą się w Raszynie, Nowym Tomyślu, Piekarach Śląskich, Oławie oraz Dobryszycach, a stawką rywalizacji będzie awans do finału DMP, utrzymanie w I lidze oraz promocja z II ligi.
Po dwóch rundach sytuacja w tabelach jest niezwykle interesująca, a wiele kluczowych rozstrzygnięć pozostaje otwartych. Do finału Drużynowych Mistrzostw Polski awansują cztery najlepsze zespoły I ligi, natomiast dwie ostatnie drużyny spadną do II ligi. Z kolei awans do I ligi wywalczą dwa najlepsze zespoły II ligi, choć regulamin wyklucza możliwość promocji drugiego zespołu tego samego klubu.
Najbliżej organizacji wielkiego finału jest aktualny lider tabeli – Górnik Polkowice, który po dwóch rundach zgromadził 3921,79 pkt i wyprzedza Polwicę Wierzbno oraz Mazovię Ciechanów. Walka o czołową czwórkę zapowiada się jednak niezwykle emocjonująco, ponieważ różnice punktowe pomiędzy drużynami są stosunkowo niewielkie.
Szczególnie ciekawie wygląda sytuacja LKS Dobryszyce. Zespół zajmuje obecnie piątą pozycję i traci ponad 50 punktów do czwartego miejsca premiowanego awansem do finału. Czy gospodarze jednego z sobotnich turniejów zdołają odrobić straty i włączyć się do walki o medalowe rozstrzygnięcia sezonu? To jedno z najważniejszych pytań przed decydującą rundą.
W dolnej części tabeli trwa równie zacięta batalia o utrzymanie. Lechia Sędziszów Małopolski, Andaluzja Piekary Śląskie, HKS Szopienice, UMLKS Radomsko oraz Tytan Oława nadal muszą oglądać się za siebie, ponieważ każdy zdobyty punkt może okazać się kluczowy w kontekście pozostania w I lidze.
Ogromne emocje czekają także kibiców śledzących rozgrywki II ligi. Liderem pozostaje Talent Wrocław, jednak o dwa miejsca premiowane awansem walczą również Polwica II Wierzbno, UKS Zielona Góra, KS Raszyn i pierwszy zespół Akademii Dwuboju Legnica. Sytuację komplikuje fakt, że drugi zespół Polwicy – zgodnie z regulaminem – nie może awansować do I ligi. Oznacza to, że szansę na promocję mogą wykorzystać kolejne drużyny, a różnice punktowe sprawiają, że praktycznie każdy scenariusz jest możliwy.
Decydująca runda Drużynowych Mistrzostw Polski zapowiada się więc niezwykle interesująco. W wielu przypadkach o końcowych rozstrzygnięciach mogą zdecydować pojedyncze udane podejścia, a walka o finał, utrzymanie i awans potrwa prawdopodobnie do ostatnich bojów sobotnich zawodów.
Do finału awansują cztery najlepsze drużyny I ligi, a jego gospodarzem zostanie lider klasyfikacji po trzech rundach eliminacyjnych.